30 kwi 2016

INTERNET #2 Osoby publiczne. Jak ich traktują media i fani?

"Nie zapominajcie, że jestem człowiekiem, nie zapominajcie, że jestem prawdziwy"*

Po obejrzeniu filmiku jednego z youtuberów doszłam do wniosku, że muszę napisać posta, o tym jak ludzie, zwykli, tacy jak my, którzy nie są popularni na skale krajową, wtrącają się w życie swoich idoli, gwiazd, osób publicznych, które lubimy, podziwiamy. Zacznę może od piosenkarzy, bo wydaje mi się, że ich to dotyka najbardziej, powołam się na przykład Justina Biebera, ponieważ jest on moim idolem i z tym mam styczność na co dzień. Jednak nawet jeśli go nie lubisz to post powinien do ciebie dotrzeć,gdyż jest to tylko przykład. Jakiś czas temu Justin dodał na swojego instagrama zdjęcie na którym odpoczywa, a w opisie napisał "a siódmego dnia..." co miało być odwołaniem się do Stworzenia Świata, w którym to Bóg pracował przez 6 dni, a 7-ego odpoczywał. W internecie wybuchła afera na skale światową, że Bieber porównuje się do Boga, że nie ma za grosz dystansu do siebie, przez co musiał tłumaczyć się, że nigdy mu nie przeszło przez myśl, żeby porównywać się do Boga i to miało być tylko odwołanie się do Biblii. 


"A 7 dnia... O mój Boże. To było odniesienie, nie porównałem się do Boga, jest mi do niego najdalej!!!! To był mój sposób na powiedzenie jak ważny jest odpoczynek. Ten moment, kiedy nie ma tutaj żadnego powodu  do obwiniania mnie, ale ty robisz coś z niczego. Lecz mam cię. Potrzebujesz popularności i  treści do waszych blogów. Ale jeśli naprawdę zostałeś urażony to nie chciałem w żaden sposób porównać się do Najwyższego."

Po chwili dodał drugie zdjęcie do którego napisał:

justinbieber: Would love to talk about this because it’s another moment to point to God. When I said on the 7th day it was a reference to say that on the 7th day he rested giving us a template and example letting us know how important rest is. People love to twist what was meant for good and maybe it was my fault by not explaining my thought correctly. You can think the worst about me but never ever want people to think I compare myself to The MOST HIGH

"Chciałbym porozmawiać o tym, ponieważ jest to kolejny moment, aby zwrócić się do Boga. Kiedy powiedziałem "siódmego dnia" było to odniesienie się do tego, ze siódmego dnia Bóg odpoczywał dając nam szablon i przykład, poinformował nas jak ważny jest odpoczynek. Ludzie uwielbiają przekręcać to, co miało dobre znaczenie i może to była moja wina, że nie wyjaśniłem dokładnie tego co miałem na myśli. Możecie myśleć o mnie najgorsze rzeczy, ale nigdy, przenigdy nie chce, aby ludzie myśleli, że porównuje się do NAJWYŻSZEGO"


Fani, hejterzy, prasa potrafią zrobić dramę o wszystko. O zmieniony kolor włosów, o inny styl, o koszulkę, czy nawet wyłapują z kontekstu zdania cokolwiek, żeby pogrążyć daną osobę. Pytanie brzmi : po co? Po co wtrącamy się w życie osób publicznych? Dlaczego nie dajemy im ani chwili prywatności? Takie zachowania sprawiają, że "gwiazdy" zrywają kontrakty, przestają koncertować, czy nawet popełniają samobójstwa. Mają dosyć tego, że wszystko, co robią i tak wyjdzie na to, że są źli. Zaangażował się w akcje charytatywną? Pewnie robi to dla sławy! Poznał jakąś dziewczynę, z którą chce spędzić przyszłość? To na pewno chwyt marketingowy! Ja naprawdę rozumiem wszystko, ale jako osoba, która posiada idoli i interesuje się światem publicznym nigdy nie zrozumiem dlaczego celem niektórych osób jest zniszczenie człowieka za wszelką cenę? Dla pieniędzy? Sławy? Bo nie rozumiem. Nie lubisz kogoś? Nie ma sprawy, ale nie lubisz go za jego muzykę, czy za to jak wygląda? Nieważne czemu, lecz zrobił ci kiedykolwiek coś, że masz prawo mieszać go z błotem? Działa to tez w drugą stronę. Masz idola? Dlaczego wtrącasz się w jego życie, do tego stopnia, że staje się to manią? Czemu nie pozwalasz mu mieć własnego życia? Jego i tak nie obchodzi, to że myślisz że jego dziewczyna jest gruba, czy brzydka, jeśli ja lubi, to nie zerwie z nią z twojego powodu. I TAK NIGDY Z NIM NIE BĘDZIESZ! Tacy ludzie powodują, że ludzie postrzegają bycie w "fandomie" jako coś złego, powód do żartów. Zastanów się przez chwilę, czy jesteś ze swoim idolem ze względu na jego twórczość czy na to z kim się spotyka, czy jaki ma kolor włosów. "GWIAZDA" TO TEŻ CZŁOWIEK.

"Chcą, żebym był idealny, a nawet nie wiedzą, że cierpię" *

*Oba cytaty pochodzą z piosenki Justina Biebera - I'll show you, która właśnie opisuje jak media i fani wpływają na psychikę osoby rozpoznawalnej.

24 kwi 2016

Czym jest piękno?

"Piękno to nie piękna twarz, to piękny umysł, serce i dusza"

W dzisiejszych czasach "piękno" to bardzo kontrowersyjny temat. Każdy postrzega znaczenie tego słowa inaczej, niekoniecznie poprawnie. Czym zatem tak naprawdę jest piękno? Według wikipedii piękno jest to pozytywna właściwość estetyczna, wynikająca z zachowania proporcji, harmonii. Czy rzeczywiście tak jest? Nie sądzę. Jak dla mnie poprawną definicję piękna głosi manieryzm, który mówi, że to właśnie dysharmonia jest piękna. Bo w końcu nie zawsze to, co z pozoru wygląda idealnie, tak naprawdę jest piękne. Bo co z tego, że drzewo wygląda cudownie, każdy się nim zachwyca, jeśli w środku jest spróchniałe i wystarczy jedno mocniejsze uderzenie, żeby się przewaliło. Ja jednak w tym poście skupie się na ludziach. Każdy ma inny gust. Dla jednego piękna może być dziewczyna, ważąca 40kg, przy 170cm wzrostu, dla innego piękna może być taka, która waży dwa razy tyle. Czy to jest złe, że każdy postrzega to inaczej? Niekoniecznie. Jaki byłby ten świat, gdyby każdy lubił to samo? Nie byłoby za grosz oryginalności. W tych czasach i tak już prawie jej nie ma. Patrzymy na innych, upodabniamy się do nich, zapominając, że "inny" wcale nie znaczy gorszy. Bo co z tego, że będę podobać się innym, jeśli sama nie będę czuła się dobrze w swoim ciele?  Jedną z ważniejszych rzeczy jest akceptacja samego siebie, nie patrząc na to, co powiedzą na to ludzie. Wiem, że jednak nie każdy tak potrafi.




 Krytyka innych często doprowadza do tego, że sami zaczynamy wierzyć w to, że to, co dla nas jest piękne, fajne, co uznajemy za najważniejszą wartość, wcale takie nie jest. Często nie chcemy dopuścić do siebie myśli, że piękny wcale nie znaczy idealny. Każdy jest piękny na swój sposób, bo tak naprawdę nie sztuką jest ocenić człowieka z wyglądu, sztuką jest zajrzeć wgłąb jego duszy i wtedy bez wahania powiedzieć "jesteś piękny". Bo osoba, która niekoniecznie wygląda dobrze może okazać się bardzo wartościową, pomocną osobą. Może być lepsza niż te wszystkie piękne dziewczyny z makijażem, które uważasz za ideał piękna. Każdy z nas w tym momencie powinien się zastanowić nad tym, czy warto zmieniać się, żeby usłyszeć "jesteś piękna" od kogoś,dla kogo to co masz w środku nic nie znaczy, czy może pozostać sobą i poczekać, aż ktoś powie te słowa, za to, jaki jesteś, a nie jak wyglądasz. Dziękuje za przeczytanie do końca tego mini przemyślenia. Przyszło mi to do głowy bardzo spontanicznie, nagle poczułam potrzebę napisania takiego postu. Napiszcie w komentarzu swoją własną definicję piękna.

"Im not beauty queen, Im just beautiful me"

20 kwi 2016

Dzieciństwo

"Wróćmy do miejsca, w którym wszystko się zaczęło, mogliśmy być kimkolwiek chcieliśmy..."


Kiedy byliśmy mali za wszelką cenę chcieliśmy już być dorośli. Nosiliśmy szpilki mamy, próbowałyśmy zrobić nieudolny makijaż, czekaliśmy tylko na moment wyprowadzki. Lecz jak jest teraz, kiedy brniemy ku dorosłości? Strzelam, że 3/4 z nas chciałoby wrócić do tych czasów. Kiedy mieliśmy kilka lat lubiliśmy kogoś za to jaki jest, a nie za to jak się ubiera, czy ile ma pieniędzy. Nie ocenialiśmy innych po wyglądzie, jak i nikt nie oceniał nas. Mimo różnic wszyscy byliśmy tacy sami. Mogliśmy robić głupie rzeczy, a rodzice tłumaczyli nas "to tylko dziecko". A teraz? Każdy nasz krok jest kontrolowany. Cokolwiek zrobisz, za chwilę możesz być na językach ludzi. Musisz uważać na wszystko co mówisz. Liczy się tylko hajs. Każdy ocenia nas tylko przez walory estetyczne, a to co masz w środku odbiega na drugi plan. Zabawne co ludzie robią dla sławy, kasy, wyglądu, mając "naście" lub "dziesiąt" lat. 



Dałabym wiele, żeby wrócić do czasów przedszkola lub wczesnej podstawówki, gdyż moim zdaniem były to najlepsze czasy mojego życia. Z moją nauczycielką z podstawówki (1-3) spotykamy się do teraz. Jest dla nas jak ciocia. Moje dzieciństwo uważam za udane. Przedszkolne miłości, zabawy we wróżki, dom, berka. Byliśmy tacy beztroscy. Jedyne co doprowadzało nas do płaczu do zdarcie kolana. Przykro mi, że dzieci nie doświadczają teraz tego samego. W XXI wieku już 10-latki mają facebooka i całe dnie spędzają na komputerze. Nie wiecie jak jestem wdzięczna rodzicom za to, że za "moich czasów" nie podłączyli komputera do internetu. Miałam swoje życie, prawdziwych przyjaciół, na których zawsze mogłam liczyć, a także grono znajomych, z którymi mogłam się świetnie bawić i spędzać miło czas. Dzisiejsze dzieci nie wiedzą co to życie. Telewizja i komputer nie nauczą ich tyle, co potykanie się na własnych błędach i uczenie się na nich. Każdy powinien spróbować w życiu nowych rzeczy, a oglądanie ich na ekranie nie jest takie fajne jak robienie tego realnie. Świat idzie do przodu, wiem, ale co to za frajda granie w gry, czy siedzenie całymi dniami oglądając niszczące psychikę bajki, bo normalnymi nie można nazwać dzisiejszych kreskówek. Rodzice takich dzieci lub oni sami dopiero za kilka lub kilkanaście lat zrozumieją, jak wielki błąd popełnili. 



Napiszcie co wy o tym sądzicie, może jakieś śmieszne historie z dzieciństwa? Czekam na wasze komentarze!

"Ślizgam się na tęczy moich dziecięcych marzeń"


6 kwi 2016

Ulubieńcy marca 2016

Ale ten czas szybko leci, niedawno był styczeń, moje urodziny, a teraz mamy już kwiecień, za dwa tygodnie piszę egzaminy, ani się nie obejrzymy, a będą wakacje. Nie przedłużając przejdźmy do rzeczy, a mianowicie ulubieńcy marca :



W marcu słuchałam naprawdę dużo muzyki, ze względu na wolne dni świąteczne, a później chorobę. Oto kilka utworów które zawładnęły moim sercem w ubiegłym miesiącu

Lukas Graham - 7 years



The weeknd - Acquainted



Troye Sivan - Wild


Zara Larsson - Never Forget You


A teraz nie piosenka, a album, a mianowicie jeszcze "świeży" album Zayna - Mind Of Mine


Zdjęcie co prawda nie moje, ponieważ płyty jeszcze nie posiadam, ale przesłuchałam całą na spotify i zdecydowanie polecam. Fanką One Direction nie jestem, żeby nie było, wręcz przeciwnie, jednak płyta zupełnie odbiega od twórczości zespołu z czego się bardzo cieszę. Poza tym cena, 45 zł za wersję deluxe jest według hitem, bo rzadko zdarza się tak tania płyta, w dodatku deluxe zaraz po premierze.




Ze względu na wolne również czytałam wiele fanfictions, oto kilka z nich:


" When The Dark Falls " napisane przez rainbowjustin na Wattpad CLICK 


" Touch || J. Bieber " napisane przez restoringalife na Wattpad CLICK 

" Project 98 | j.b " napisane przez bieburtay na Wattpad CLICK


Zdecydowanym ulubieńcem ubiegłego miesiąca był blog Mileny, koniecznie zajrzyjcie

http://rilseee.blogspot.com/

Próbki szminek Avon


Według mnie jest to całkowita miazga. Szminki są naprawdę dobrej jakości, a dla mnie, jako osoby, która rzadko ich używa starczają na naprawdę długo. Zapłaciłam za każdą złotówkę, zamiast wydać 30 zł za dużą, której i tak nie będę stosować często. 



Beauty Blender


Wcześniej do nakładania podkładu i korektora używałam palcy, beauty blender jest dla mnie zupełną zmianą, oczywiście pozytywną. Nie muszę po makijażu od razu lecieć umyć ręce, żeby nie pobrudzić sobie ubrań. Zdecydowanie ułatwia mi codzienny makijaż.



Olejek arganowy do końcówek


Ten kosmetyk zdecydowanie uratował moje włosy. Dostałam go na urodziny i już po pierwszym stosowaniu się zakochałam. Nakłada się go na końcówki włosów po ich umyciu, zdecydowanie mogę go polecić osobom, które mają problemy z rozdwojonymi końcówkami.


Cienie do powiek


Ową paletkę dostałam w prezencie od mamy, używam przeważnie tylko ciemniejszego koloru, gdyż bardziej mi odpowiada do mojego makijażu, ale oba są super. Trochę się sypią, ale za tą cenę... (około 12 zł)



Kredka do ust 


Ta kredka do ust jest moim totalnym faworytem. Używam ją praktycznie codziennie, ma przepiękny wiśniowy kolor, który uwielbiam. Firma Secret, kolor 04, cena : 7,99zł, drogeria Natura.


Owsianka z truskawką Mokate



Ten posiłek odkryłam już dawno temu, byłam w nim zakochana, jednak przez jakiś czas nie mogłam go dostać w żadnym sklepie. Ostatnio jednak moja mama znów przywiozła mi kilka pudełek, co sprawiło, że byłam przeszczęśliwa. Najlepsza kolacja.





Tym oto sposobem dotrwaliśmy do końca. Dziękuje wam bardzo za taki oddzew pod ostatnim postem, nie spodziewałam się tego. Powoli ogarniam wszystko co związane z blogiem, w sobotę pierwsza sesja. Dziękuję za wszystko, jesteście wspaniali :) Miłego wieczoru/dnia! :)

Zachęcam do obserwowania, żeby być na bieżąco oraz komentowania, bo to bardzo motywuje! 


3 kwi 2016

INTERNET #1 Przyjaźnie



Wielu z nas zadaje sobie pytanie, czy warto plątać się w internetowe znajomości. Ludzie są różni, internet jest ogromny. Ktoś komu ufasz, kogo wspierasz i uważasz za ważną osobę, może okazać się zupełnie inny niż myślałaś. Każdy z nas na pewno przeżył już jakąkolwiek internetową znajomość. Może udaną, a może nie. Ja osobiście przeżyłam już obie. Chłopak, któremu ufałam okazał się być dziewczyną, koleżanka, z którą miałam zamiar się spotkać pokazała w końcu swoje prawdziwe oblicze i okazała się fałszywa. Takich sytuacji jest mnóstwo. Ja jednak chciałabym się skupić na tej dobrej stronie przyjaźni internetowych. W internecie zawieram znajomości od około 2012 roku, z niektórymi kontakt się urwał, z innymi mam go do teraz. Aktualnie za przyjaciółkę internetową uważam tylko jedną dziewczynę, reszta to zwykłe znajome, koleżanki. Znam się z Sylwią już od trzech lat i we ferie, dokładnie 18 stycznia tego roku się spotkałyśmy. Było idealnie, bawiłyśmy się świetnie i spędziłyśmy razem miły dzień. 2 maja spotykamy się ponownie. Jestem wdzięczna, że poznałam kogoś takiego jak ona, wiem, że nigdy mnie nie zawiedzie. W internecie możemy poznać wielu ludzi, wielu może nas zranić, ale może czasem warto zaryzykować, bo możemy poznać osobę, która naprawdę może zmienić nasze życie. Oczywiście przed spotkaniem zalecam rozmowy na skype, wysyłanie zdjęć na snapchacie, żeby nie stała wam się żadna krzywda. Miłego dnia :)